Sprawy o rozwód – trwały i zupełny rozkład pożycia
Trwały i zupełny rozkład pożycia jako jeden z 4 systemów rozwodowych
Europejskie ustawodawstwa rozwodowe różnią się przyjętymi systemami rozwodowymi. Niektóre z nich umożliwiają rozwiązanie małżeństwa na podstawie różnych pozytywnych przesłanek rozwodowych. Doktryna rozróżnia cztery podstawowe systemy rozwodowe. Są to: system bezwzględnych przesłanek rozwodowych, system klauzuli rozkładu pożycia, system rozwodów za wzajemnym porozumieniem małżonków i mieszany system rozwodowy.
W systemie bezwzględnych przesłanek rozwodowych sąd orzeka rozwód po ustaleniu którejkolwiek z okoliczności, określonej przez ustawodawcę. Wymienia się tam kazuistycznie takie okoliczności jak cudzołóstwo, porzucenie współmałżonka, zamach na jego życie itp. W systemie klauzuli rozkładu pożycia sąd orzeka rozwód, gdy ustaną więzi składające się na pożycie małżeńskie (trwały i zupełny rozkład pożycia). W systemie rozwodów za wzajemnym porozumieniem małżonków sąd orzeka rozwód na podstawie zgodnych oświadczeń woli małżonków w tym zakresie. Natomiast w systemach mieszanych prawodawca dokonuje modyfikacji w/w typowych systemów rozwodowych.
Trwały i zupełny rozkład pożycia jako podstawa każdego rozwodu
Polski system prawa rodzinnego jako podstawę każdego rozwodu przewiduje trwały i zupełny rozkład pożycia pomiędzy małżonkami (art. 56 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Stwierdzenie rozkładu pożycia jest konieczne również przy rozwodach, w których sąd nie orzeka o winie a małżonkowie zgodnie wnoszą o rozwód. Tak więc jest to system klauzuli rozkładu pożycia. Analiza polskiego prawa wskazuje, że celem przepisów rozwodowych jest stworzenie takich warunków, aby rozwiązanie małżeństwa następowało wtedy, gdy jego funkcjonowanie nie jest możliwe, a żadne istotne względy nie sprzeciwiają się rozwodowi. Klauzula rozkładu pożycia jako podstawa rozwodu jest związana z całym polskim powojennym ustawodawstwem rodzinnym. Wprowadził ją art. 24 prawa małżeńskiego z 1945 roku, została zachowana w kodeksie rodzinnym z 1950 roku i nadal stanowi pozytywną przesłankę Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego udzielenia rozwodu.
Podstawę orzeczenia sądu stanowi stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 kpc). To właśnie w tym terminie następuje ustalenie czy rozkład jest zupełny i trwały, nie w żadnym innym. Należy zatem uwzględnić w tym momencie wszelkie okoliczności jakie do tego stanu – z dnia zamknięcia rozprawy – doprowadziły (Prof. A. Olejniczak, Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, Komentarz, Warszawa 2010 r.). Można zatem skutecznie powoływać się na wszelkie zdarzenia, które miały miejsce także w toku postępowania sądowego o rozwód, jeśli tylko związek przyczynowy pomiędzy tymi zdarzeniami – a pogłębieniem rozkładu pożycia jest istotny. Jednorazowa „niewierność” porzuconej żony nie będzie miała istotnego znaczenia – ale związanie się z inną osobą na dłużej – już może mieć znaczenie w sprawie rozwodowej. Jednak w judykaturze znajdziemy wiele orzeczeń, z których wynika, iż w danej sprawie naganne zachowanie jednej ze stron procesu rozwodowego nie miało wpływu na rozkład pożycia, bo ten był już zupełny i trwały. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lutego 1999 roku, sygn. akt: I CKN 1019/97, orzekł w takiej właśnie sytuacji, że podejmowane przez pozwaną działania, które były nielojalnymi wobec powoda (donosy), nie mogą być ocenione „z punktu widzenia przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego
i zawinienia pozwanej. W tym bowiem czasie – zdaniem Sądu – rozkład pożycia był już zupełny i trwały”. W innym orzeczeniu, Sąd Najwyższy stwierdził, że w relacji między przyczyną a skutkiem, to jest zupełnym i trwałym rozkładem pożycia, przyczyna poprzedzać musi skutek. Jeżeli zaś ten skutek nastąpił, to żadne uchybienie obowiązkom małżeńskim nie może być kwalifikowane jako przyczyna rozkładu (SN IV CKN 112/00). W innych wyrokach przeczytamy, że chodzi o ustalenie winy za spowodowanie i utrwalenie rozkładu pożycia małżeńskiego, a więc o ustalenie takich zachowań, które do takiego rozkładu prowadziły.
Pozostaje jeszcze istotna kwestia, jak ocenić zachowanie małżonka sprowokowanego nagannym zachowaniem drugiej strony. W tej kwestii, za regułę uznaje się, że zawinione postępowanie jednego
z małżonków nie uprawnia drugiego do podobnego zachowania i żadna wzajemna kompensata nie jest dopuszczalna (SN z 1952 roku, sygn. akt: C 600/52 OSNCK 1954, nr 2, poz. 31).
adw. Adam Demecki